AUTORKA „DZIEWCZYNY Z ZAPAŁKAMI” W TRĄBKACH WIELKICH

W poniedziałkowy wieczór, 2 marca, w Bibliotece Publicznej w Trąbkach Wielkich odbyło się niezapomniane spotkanie autorskie z Anną Janko, wspaniałą pisarką i poetką, laureatką wielu nagród literackich. Spotkanie magiczne, ponieważ pisarka dała się poznać przybyłym czytelnikom jako osoba niezwykle ciepła i wrażliwa, a zarazem pełna młodzieńczej i pozytywnej energii. Przez blisko dwie godziny, które minęły w mgnieniu oka, z niezwykłą swadą opowiadała o swojej twórczości. Twórczości, którą opiera na fundamentalnych tematach takich jak miłość i samotność. Jej książki o Hance („Dziewczyna z zapałkami”, „Pasja według św. Hanki”), jak sama mówi, to nie powieści, a opowieści niemal biograficzne, które są zapisem jej własnych przeżyć. Jak się okazało utożsamiać się mogła z nimi nie jedna osoba obecna na spotkaniu.
Pisanie dla niej, to też rodzaj terapii pozwalającej zrozumieć i zapanować nad lękiem, który, jak wspomina, jest przekazywany wraz z mlekiem matki, a tylko rozmowy oczyszczają i dają szanse na zapomnienie. Taką terapią było dla Anny Janko pisanie niezwykle osobistej książki „Mała zagłada” o traumatycznych wydarzeniach z czasów II wojny światowej na Zamojszczyźnie i eksterminacji wsi Sochy kiedy to jej mama, jako 9-letnia dziewczynka, widziała śmierć swoich rodziców. Książka ta stała się przestrogą i świadectwem tego jak strach i lęk przechodzą na następne pokolenie.
Podczas spotkania niezwykłym przeżyciem było posłuchać fragmentów książek oraz wierszy w interpretacji samej autorki, a już „wisienką na torcie” był fakt poznania skrawka kolejnej części historii Hanki jeszcze nie ukazanej światu…
Spotkania autorskie niestety zawsze mają swój koniec… Tak było i tym razem. Mamy jednak nadzieję, że będziemy mogli jeszcze spotkać się kiedyś przy promocji kolejnej książki tak niezwykłej autorki.
Bardzo dziękujemy Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Gdańsku oraz Instytutowi Książki w Krakowie za pomoc w zorganizowaniu tego spotkania i za jego współfinansowanie.
Zdjęcia: Wiesław Kempa i Ryszard Dominowski



 Wstecz